Inwestycja w dziecko, czy zaspokojenie własnych aspiracji?

Dla każdego rodzica dziecko jego jest największym skarbem. Matka, czy ojciec zawsze troszczy się o swojego malucha i pragnie dla niego, jak najlepiej. Chce, aby odnosiło sukcesy w życiu zawodowym, jak również społecznym. Najlepiej każdy rodzic roztoczyłby nad swoim dzieckiem wielki parasol ochronny, żeby nigdy nic złego go nie spotkało. Oczywiście każdy rodzic boi się o przyszłość swojego dziecka, patrząc na trudności, z którymi sam musi się borykać w życiu dorosłym. Bogatszy o swoje doświadczenia i wiedzę wie, czego należy unikać, a w co inwestować. Dlatego wybiera dla malucha najlepsza przedszkola, gdzie dziecko będzie rozwijać szereg zdolności, w tym kładzie się nacisk na naukę języków obcych, które zdają się być niebywale potrzebne w dzisiejszym świecie. Oczywiście potem odpowiednia szkoła, zajęcia dodatkowe. Wszystko po to, żeby dziecko w przyszłości miało zapewniony dużo lepszy start niż oni sami. Niekiedy myśląc o inwestycji w naukę i wiedzę własnego dziecka, zapomina się o nim samym. O tym, co chciałoby robić, czego się uczyć i czy naprawdę jest mu to wszystko potrzebne. Niekiedy warto jest się zastanowić, czy podjęte inwestycje w naukę własnego dziecka mają na celu zapewnienie mu godnego życia, tylko zaspokojenie własnych aspiracji i wszelkich niedogodności, których dorosły rodzic nie był w stanie osiągnąć.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.